Krupówki żyją
02.07.2008
– Ta ulica ma w sobie coś niepowtarzalnego – mówi Marysia Kowalczewska z Krakowa. – Można ją porównać z naszym Rynkiem Głównym. W jednym nas jednak górale przewyższają – pomysłowością, jeśli chodzi o sprzedawanie nietypowych pamiątek oraz w ich cenach. Nietrudno zauważyć, że ceny w Zakopanem są o wiele wyższe niż gdzie indziej.
Józef Słowik
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/02

