Gorąco na Krupówkach
04.07.2008
Przede wszystkim pierwsza w historii góralka została skazana na karę więzienia za nielegalny handel oscypkami i serami na deptaku. A teraz kolejne służby zaczęły interesować się stoiskami z serami. Najpierw w teren ruszyły łączone patrole straży miejskiej i zakopiańskiej policji.
Jak podkreślają władze miasta – po to, aby wyeliminować dziki handel z deptaka. Jeszcze handlarze nie ochłonęli po jednej kontroli, już przyszła następna. Na Krupówkach pojawili się funkcjonariusze Izby Skarbowej. Tylko patrzeć – ironizują górale – sanepidu czy inspekcji handlowej. Dodają, że lipiec zapowiada się pod Giewontem na wyjątkowo gorący i burzowy.
A wiadomo, że porządki obejmą również tych, którzy sprzedają podróbki oscypków przy zakopiance. Odkąd bowiem oscypek został wpisany na listę produktów regionalnych Unii Europejskiej, mogą go sprzedawać jedynie bacówki z certyfikatem.
Karalne zaś jest sprzedawanie sfałszowanych oscypków, jak i serów pod nazwami podobnymi, typu scypki i cypki.
(BOL)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/04

