Zakopane — portal z-ne.pl

Gdy zachorujemy na wypoczynku w górach

05.07.2008

Gdy zachorujemy na wypoczynku w górach

Pewną – nie najlepszą – tradycją stało się pod Tatrami to, że turyści z każdym zachorowaniem udają się od razu do szpitala, co często paraliżuje pracę oddziału ratunkowego. Niemalże codziennie w sezonie turystycznym w poczekalni oddziału ratunkowego zakopiańskiego szpitala kłębią się prawdziwe tłumy. Tymczasem zapominamy, że oddział ratunkowy to miejsce, które udziela pomocy w nagłych zachorowaniach i generalnie w stanach zagrożenia życia.

Jeśli przeziębimy się i pojedziemy po pomoc na oddział ratunkowy, to – gdy będzie tłok – lekarz może nas nie przyjąć i odesłać do lekarza pierwszego kontaktu.

– Jeśli złapaliśmy przeziębienie albo grypę, powinniśmy się zgłosić do placówek podstawowej opieki zdrowotnej – podkreśla Sylweriusz Kosiński, wicedyrektor zakopiańskiego szpitala. – Oddział ratunkowy ratuje życie w nagłych stanach. Tutaj powinni zgłaszać się pacjenci, których życie jest zagrożone albo ich stan może doprowadzić do uszczerbku zdrowia.

Trudno, oczywiście, stworzyć listę przypadków, kiedy należy udać się na oddział ratunkowy bądź wezwać karetkę. Na pewno są to urazy w wyniku wypadków komunikacyjnych, upadki z dużej wysokości, oparzenia dużej powierzchni ciała.

– Na oddział ratunkowy kwalifikują się też przypadki internistyczne, np. utrata przytomności, silne bóle w klatce piersiowej, nagły i silny ból brzucha nieprzechodzący po zaaplikowaniu leków z domowej apteczki – tłumaczy Kosiński. – W przypadku dzieci i osób starszych zawsze bez problemu zostaną one przyjęte na oddziale ratunkowym.

Przemysław Bolechowski

Najważniejsze przykazanie medyczne

Turysta musi pamiętać, żeby do plecaka włożyć dokumenty. Te bowiem są wymagane, gdy zgłaszamy się do lekarza w przypadku zachorowań, które nie zagrażają naszemu życiu. Powinniśmy mieć więc przy sobie dowód osobisty i książeczkę zdrowia lub legitymację rencisty czy emeryta. Jeśli zapomnieliśmy tych dokumentów, musimy podpisać oświadczenie, że jesteśmy ubezpieczeni, i dostarczyć w ciągu siedmiu dni potrzebne dokumenty. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy pacjent, nawet bez dokumentów, ma zagwarantowaną pomoc na oddziale ratunkowym.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/05