Prezent, którego góralom brakowało
26.07.2008
Maszynę w piątek zakopiańskim strażakom przekazała delegacja władz miasta Sopotu i konstruktor urządzenia.
– Urządzenie bardzo się przyda – zapewnia burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. – Można powiedzieć, że był to słaby punkt naszej akcji ratowniczej. Wszystkie worki z piaskiem trzeba było napełniać ręcznie. Porównywaliśmy wydajność urządzenia i kilku ludzi. Już po paru minutach okazało się, że ładowarka jest bezapelacyjnie lepsza. Urządzenie się nie męczy i może pracować non stop.
– Bez wielkiego wysiłku w ciągu godziny napełni 720 worków – podkreśla Lech Michalczewski z Sopotu, autor patentu na urządzenie. – Czyli na godzinę przerzuca 20 ton piasku. Dla ludzi jest to niewykonalne. Niewykluczone, że identyczne urządzenia trafią do wszystkich gmin z całego Podhala.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/26

