Szlak pod Reglami ładny, ale zaniedbany
28.07.2008
Co ciekawe, goście pod Giewontem skarżą się, że ten stan rzeczy ciągnie się już kolejny rok z rzędu.
– Przyjeżdżam do Zakopanego regularnie w wakacje od kilku lat – mówi Elżbieta Gutacker, Polska mieszkająca w Niemczech. – To wspaniałe miejsce, ale niestety, po niektórych tatrzańskich szlakach nie da się chodzić.
Pani Elżbieta najbardziej narzeka na szlak pod Reglami.
– Jest to wspaniałe, urokliwe miejsce. Stan drogi jednak jest katastrofalny. Trwa to od dłuższego czasu. Najgorzej jest na drodze od skoczni do wejścia do Doliny Białego. Tam miałam nawet wypadek. Wylądowałam w błocie – mówi oburzona turystka. – Nie lepiej jest już z zejściem do samej doliny. Nawet w słoneczny dzień nie da się normalnie przejść.
Rzeczywiście, na szlaku co kilka metrów znajdują się sporych rozmiarów bajorka, tak, że przejście szlakiem jest niemożliwe. Turyści, aby dalej podążać szlakiem, robią sobie obejścia – bądź to po trawie, bądź przemieszczają się w lesie między drzewami.
– Nie mamy wyjścia. Ta kałuża jest na całej długości. Nikt nie chce się umoczyć. Szkoda. Szlak ładny, ale traci przez te bajora bardzo wiele – mówi napotkany na szlaku i właśnie obchodzący lasem kałużę pan Marek, turysta z Kielc. Pani Elżbieta dodaje, że dwa, trzy lata temu było podobnie. – W końcu przecież pobierana jest opłata za wstęp do parku. Ponoć pieniądze te idą na naprawę szlaków – dodaje.
Wicedyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Zbigniew Krzan potwierdza fakt, że droga nie jest w najlepszym stanie.
– Mamy tam obsunięcie. Na razie jest to prowizorycznie zabezpieczane – podkreśla dyrektor Krzan. – Po ostatnich ulewach większość szlaków poważnie ucierpiała. Systematycznie będziemy je poprawiać. Na tej trasie naprawiane mają być także mostki. Być może uda się to zrobić przed zimą, tak aby, gdy spadnie śnieg mogli tędy jeździć saniami fiakrzy.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/28

