Zbieramy krew dla rannych. Dołącz do nas. Pomóż innym
28.07.2008
Mimo fatalnej pogody kilkanaście osób, w tym przede wszystkim turyści zdecydowali się uczestniczyć w naszej akcji. Pod namiot przy oczku wodnym, gdzie rozstawiono przenośny ambulans do oddawania krwi w sobotę zgłosiło się kilkanaście osób. Byli wśród nich tacy, którzy po raz pierwszy zdecydowali się na to, jak i weterani krwiodawstwa.
– Staram się regularnie oddawać krew – mówi Krystian Adlak, turysta z Kielc. – Teraz w Zakopanem to będzie chyba szósty raz. Ostatni raz oddawałem krew jakieś dwa miesiące temu i teraz skorzystałem z okazji. Uważam, że to ważne, aby bezinteresownie pomóc innym.
Ochotników – szczególnie panów – jedyna rzecz, która trochę zniechęcała to igła. – Panie są pod tym względem odważniejsze – śmieje się Maria Lambrecht, szefowa zakopiańskiego punktu krwiodawstwa.
– Jak co roku mamy w wakacje ogromne zapotrzebowanie na krew. Pod Tatrami wypoczywają tysiące turystów a to powoduje, że automatycznie wzrasta liczba wypadków w górach, czy też zdarzeń na drogach, gdzie są ranne osoby. A dawców jest niestety zdecydowanie mniej. Dlatego jesteśmy tutaj na Krupówkach, aby zachęcić turystów do oddania krwi. W czasie wypoczynku można przecież komuś jeszcze pomóc. Szczególnie pożądani przy oczku wodnym są posiadacze rzadkich grup krwi, gdzie zawsze jest deficyt.
– Obecnie najbardziej potrzebujemy grupy krwi A i 0 – mówi Maria Lambrecht. – Już nie mówię jak potrzebna są grupy z rh- bo „minusów” zawsze jest bardzo mało.
Kolejna szansa na pomoc szpitalom dzisiaj. Od godziny 11 startujemy ponownie z akcją zbierania krwi. Znów czekamy na wszystkich tych, którzy zdecydują się pomóc osobom ciężko chorym.
Oprócz akcji zbierania krwi nasza letnia redakcja turystom spacerującym po Krupówkach zapewniła również bliższe spotkanie z... policją. Bynajmniej nie było to wrogie spotkanie, a jak najbardziej przyjacielskie. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem odwiedzili naszą letnią redakcję w pełnym wyposażeniu. Był więc policyjny samochód, jak i motocykl. Każdy zaś policjant – można powiedzieć pojawił się w letniej redakcji uzbrojony po zęby. Dodatkowo na naszej scenie zagościł policyjny pies.
Jak można się było spodziewać, odwiedziny policji wzbudziły ogromne zainteresowanie. Turyści bardzo chętnie fotografowali się w policyjnych pojazdach, jak i z... bronią w ręku. A funkcjonariusze z sekcji prewencji załodze letniej redakcji zademonstrowali zdejmowanie odcisków palców od podejrzanych.
Przyszły weekend również zapowiada się bardzo atrakcji. A to za sprawą Zakopiańskiego Lata Teatralnego. Szczegóły wkrótce.
P. Bolechowski, Ł. Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/28

