Jechał jak szalony, niech poniesie karę
30.07.2008
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem zdecydowała wczoraj o postawieniu kierowcy auta zarzutów spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Śledztwo w sprawie wypadku na Olczy jest w toku, ale policja przyznaje już oficjalnie, że winny jest kierowca auta. – Cały czas trwają czynności procesowe – zastrzega podkom. Augustyn Kubowicz, zastępca komendanta powiatowego policji w Zakopanem. – Prokuratura przedstawiła sprawcy tego wypadku, czyli kierowcy volkswagena, zarzut popełnienia przestępstwa opisany w artykule 173 kodeksu karnego, czyli spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Za ten czyn grozi kara więzienia od roku do dziesięciu lat.
Na razie nie wiadomo, kiedy akt oskarżenia trafi do sądu. Komentarzy w sprawie odmawia rodzina Tomasza W., fiakra, na którego najechał samochód.
– Nie będziemy się wypowiadać – denerwuje się jego żona. – Głupoty podają w telewizji, że konia trzeba było uśpić. Przecież zwierzę zostało tak zmasakrowane, że zginęło na miejscu – dodaje zdenerwowana kobieta.
Rodzina fiakra wciąż zastanawia się, czy będą się starać o odszkodowanie za zabitego konia od kierowcy volkswagena lub jego firmy ubezpieczeniowej. Teraz nie jest jeszcze pewne, z jaką prędkością jechał sprawca wypadku. Świadkowie twierdzą, że auto w chwili najechania na zaprzęg konny pędziło z prędkością ponad 120 kilometrów na godzinę. W zakopiańskim szpitalu pozostają trzy ranne w wypadku osoby. Pozostałe jedenaście wyszło z lecznicy w poniedziałek rano. – Najciężej poszkodowany mężczyzna cały czas przebywa na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej – informuje Sylweriusz Kosiński, wicedyrektor szpitala.
– Utrzymujemy go w stanie śpiączki farmakologicznej i usiłujemy lekami poradzić sobie z obrzękiem mózgu. Jego stan jest poważny, ale stabilny. Sprawa wypadku budzi pod Giewontem wielkie emocje. – On już wcześniej szalał autem na Olczy. Pirat drogowy! Powinien ponieść karę – mówi o kierowcy pan Stanisław, mieszkaniec Pardałówki, sąsiedniej dzielnicy.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/07/30
