Zakopane — portal z-ne.pl

Zaczarowała dzieci

06.08.2008

Zaczarowała dzieci

– Cukierki są głównie dla dzieci, razem z pouczeniem, że gdy będą je jadły, mają sobie pomyśleć marzenie. Spełni się jeżeli do końca dnia będą grzeczne – śmieje się Barbara Malinowska z Zakopanego, z wykształcenia plastyczka, codziennie wcielająca się na pięć godzin, na zakopiańskim deptaku, w rolę dobrej wróżki.

– Zaczynałam jako zła czarownica, w białej sukni, z czarnymi ustami i obowiązkowo z miotłą – wspomina pani Basia-Basmalia. – Ale dzieci się mnie bały, więc poszłam w stronę koloru. Jesienią byłam czarownicą w jesiennych barwach, wiosną przeobrażałam się w wiosenną Babę Jagę, potem w letnią, zimową. Ale znudziła mi się ta rola, ręce bolały mnie od trzymania przez kilka godzin miotły, więc miotłę zamieniłam na różę i... stałam się dobrą wróżką.

Codziennie wróżkę Basmalię można spotkać na Krupówkach i zrobić sobie z nią pamiątkowe zdjęcie, a w Andrzejki w zakopiańskich hotelach, gdy wróży z lanego wosku i liczb gościom z całego świata.

U nas, w redakcji, wróżka Basmalia będzie gościć jeszcze w przyszły czwartek 14 sierpnia. Zapraszamy!

Dziś – w ramach dnia osobliwości – każdy ceper i ceperka będą mogli stać się prawdziwą góralką i zbójnikiem.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/06