Miliony pochłoną szkody gminy
21.08.2008
Komisja z urzędu miasta oszacowała straty popowodziowe. Zostały już też one zweryfikowane przez komisję z województwa. Niestety, nie wszystkie podane przez gminę szkody zostały przez nią uwzględnione.
– Komisja nie zatwierdzała tych szkód, których koszt naprawienia jest niższy od kwoty 32 tysięcy złotych – wyjaśnia Bronisław Bublik, naczelnik wydziału inwestycyjnego w zakopiańskim urzędzie miasta. – Niestety, właśnie takich niedużych szkód mieliśmy cały szereg. Teraz więc trzeba będzie szukać na nie środków.
Wstępnie straty spowodowane ulewami w infrastrukturze gminnej wycenione zostały na ok. 2 mln zł.
– Po ich weryfikacji okazało się, że ta kwota jest znacznie wyższa. Będzie nam potrzeba około 3 milionów – podkreśla Bublik. – Za te pieniądze otrzymane z rządu w tym roku najprawdopodobniej zdołamy zrobić część przepustu Foluszowego Potoku, a w następnych latach będziemy szukać dofinansowania na naprawienie pozostałych szkód. Do zrobienia zostaną m.in. przepusty w parku miejskim i na niektórych ulicach Zakopanego oraz willa „Czerwony Dwór”, gdzie powódź spowodowała największe szkody. Tu jednak część z nich, np. obsuwające się brzegi potoku naprawi Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/21
