Czy zdążą uniknąć skandalu na lodzie?
27.08.2008
Sprawa jest o tyle pilna, że to właśnie na tym obiekcie mają być rozegrane w lutym przyszłego roku mistrzostwa świata juniorów w łyżwiarstwie szybkim. Nowa dyrekcja zakopiańskiego COS zapewnia, że prace posuwają się w dobrym tempie i tor zostanie oddany na czas. Zarówno większość obiektów sportowych pod Giewontem, jak i dwa hotele COS swoje lata świetności mają już dawno za sobą. Budowano je bowiem w latach 60. ubiegłego wieku.
O potrzebie modernizacji mówiło się, a zmiany i remonty pozostawały ciągle w sferze pobożnych życzeń. Teraz nadszedł na nie czas. Najpierw po latach starań udało się w końcu wymienić wyciąg krzesełkowy przy Wielkiej Krokwi wwożący na górę skoczków narciarskich. Kosztem ponad 5 mln zł stary wahadłowy wyciąg zastąpiono nowoczesną kolejką krzesełkową.
Po wielomiesięcznych przestojach ruszyły też ostro prace przy budowie toru lodowego do jazdy szybkiej na łyżwach. Nowe „lodowisko” powstanie na miejscu starego i zniszczonego już toru. Jest to o tyle ważne, że Zakopane zobowiązało się do zorganizowania w lutym 2009 roku właśnie na tym obiekcie mistrzostw świata juniorów w jeździe szybkiej na lodzie. Gdyby przypadkiem okazało się, że stolica Tatr nie zdąży z budową toru i trzeba będzie imprezę odwołać, na pewno zakończyłoby się to wielkim skandalem. Nowa dyrekcja COS Zakopane zapewnia, że nie ma takiego zagrożenia.
– Praca aż wre – mówi dyrektor COS Franciszek Bachleda-Księdzularz. – Dołożę wszelkich starań, aby obiekt został oddany w terminie. Zgodnie z harmonogramem, większość prac ma się skończyć listopadzie. Według wstępnych planów, pierwszą generalną próbę obiektu chcemy przeprowadzić 15 grudnia tego roku, organizując na torze pierwsze zawody. Zresztą, jak podkreśla dyrekcja COS, to nie jedyne prace, jakie obecnie trwają. Ekipy trudzą sie cały czas przy Wielkiej i Średniej Krokwi, gdzie m.in. poprawiane są dojścia do trybun czy wykonywane niewielkie prace ziemne. Do zrobienia zostało sporo.
– Mamy przed sobą do nadgonienia lata zaniedbań – ocenia Bachleda-Księdzularz.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/27

