Kompromitacja?
27.08.2008
– Od osiemnastu lat zasiadam w Radzie Miasta Zakopanego i tak słabego wykonania za pierwsze półrocze jeszcze nigdy nie było – stwierdziło pozycyjny radny Władysław Łukaszczyk. – Półtora procent wykonania to kompromitacja!
Na ten rok radni zaplanowali dochód gminy w wysokości 65 mln zł, wydatki natomiast – na 75 mln zł. Jednak, jak poinformowała skarbnik Wanda Czernik, w ciągu pierwszego półrocza zaszły zmiany w finansach gminy. Dochód zwiększył się o 2 mln zł, a wydatki wzrosły do kwoty 88 mln zł. Jednak to nie spory deficyt wywołał krytykę wśród radnych, ale realizacja zaplanowanych na ten rok inwestycji. – Tym bardziej jest nam przykro, że robiliśmy wszystko, aby ten właśnie rok obfitował w inwestycje – podkreślał Leszek Dorula, przewodniczący komisji ekonomiki. – Walczyliśmy nawet o znaczne zwiększenie w budżecie środków na inwestycje. A tu dziś się okazuje, że efektu niema prawie żadnego.
– Mówiliśmy o hali wielofunkcyjnej, parkingach podziemnych, a proste prace nie mogą być wykonane. Na łatanie dziur w ulicach po zimie czekaliśmy aż do końca czerwca! – przypomniał Wawrzyniec Bystrzycki, przewodniczący rady. – Teraz odbywa się w naszym mieście 40. festiwal folkloru i turyści pytają – „Znowu w chuścianej izbie?”. A no znowu!
Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher uspokajał oburzonych radnych, że nie jest wcale źle, jeśli chodzi o tegoroczne inwestycje. Owszem, dwie z nich – remont Zaryckiego i remont Za Strugiem na pewno nie zostaną zrealizowane z przyczyn niezależnych od gminy. – Wiele prac jest właśnie wykonywanych, na przykład przejście podziemne, ul. Makuszyńskiego, na Harendzie, ale na razie nie ma to odzwierciedlenia w sprawozdaniu finansowym – tłumaczył Majcher.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/27

