Piękny dzień kaukaski
28.08.2008
– Jesteśmy góralami, tak jak wy. Dużo nas więc łączy, ale na pewno jest między nami jedna różnica – tłumaczyła Tatiana z zespołu folklorystycznego „Iriston” zebranym wokół stoiska z dużym saganem zupy osetyńskiej zwanej sosem.
– Wy w Zakopanem mieszkacie pod górą, która jest mężczyzną, bo jak nam mówiono, jest to rycerz. U nas natomiast jest to kobieta, bo nasza góra nazywa się Stołowaja Gora.
Osetyjczycy częstowali górali oraz turystów swoją smakowitą wodą źródlaną, serem trochę podobnym do naszego bundzu i znakomitą (nasz kolega z Polskiego Radia, Ryszard Sikora osobiście próbował!) osetyjską zupą. Próbowali też nauczyć Polaków swych tradycyjnych tańców, na szczęście nie „simdta”, czyli niezwykle popularnego w Osetii tańca ze sztyletami.
Zespół z Kaukazu walczy o festiwalowe ciupagi w kategorii trzeciej, stylizowanej. Jego dynamiczne tańce będzie można obejrzeć na scenie dziś (początek – godz. 20) podczas koncertu jubileuszowego.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/08/28

