Krupówkami jeździ dosłownie kto chce
03.09.2008
Pojawiają się oczywiście tacy którzy udają że nie wiedzą, że niewolno, ale i tacy którzy są przekonani, że im akurat na Krupówki wolno wjechać. Są również przypadki, że prawo nie zawsze okazuje się sprawne i przewidujące wszelkie możliwe pomysły na jakie wpadają nasi rodacy.
– W sierpniu widziałem jak przez tłum na Krupówkach przeciskał się samochód – mówi Andrzej Nester mieszkaniec Zakopanego. – Kierowca niebieskiej skody, gdy go zapytałem się dlaczego przejeżdża przez cały deptak powiedział, że jest inwalidą i mu wolno. Zaskoczyło mnie to bo wydaje mi się, że owszem taka osoba może wjechać samochodem ale tylko, aby dojechać do konkretnego celu. Jak się okazuje przepisy nie określają w jakich celach osoba z naklejką „inwalida” może wjechać na ulicę objętą zakazem wjazdu.
– O tym, że osoba mająca uprawnienia inwalidy może wjechać na Krupówki decyduje ustawa – przypomina Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej. – Nie jest jasno określone, kto tak naprawdę ma uprawnienia do posługiwania się naklejką „inwalida”.
I jak podejrzewają funkcjonariusze, czasem bywa tak, że oznakowanym samochodem porusza się zupełnie zdrowa osoba. Trzeba więc kontrolować każdego, siedzącego za kierownicą.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/03

