Zakopane — portal z-ne.pl

Kredyt, który rujnuje

13.09.2008

Kredyt, który rujnuje

Zdaniem burmistrza Zakopanego Janusza Majchra, są one tak niekorzystne, że rujnują całą spółkę. Zakopiański aquapark, pierwsze w Polsce miasteczko wodne z geotermalnym basenem, funkcjonuje już ponad półtora roku. I choć cieszy się popularnością, szczególnie w czasie sezonu turystycznego jednak nie jest rentowny. Od początku bowiem przychody obciążał wysoki kredyt – 37 mln zł – jaki spółka Polskie Tatry musiała zaciągnąć, aby dokończyć olbrzymią budowę miasteczka na zboczach Antałówki. Niestety, kredyt spłacać trzeba co miesiąc (rata wynosi 300 tys. zł), również w martwym sezonie.

Już w ubiegłym roku, po sezonie letnim, zakopiańskie władze apelowały do mieszkańców Zakopanego, aby w martwym sezonie i częściej zaglądali na baseny.

W tym roku burmistrz Majcher nie ograniczył się tylko do apeli, ale podjął bardziej konkretne kroki. – Poruszyłem temat kredytu podczas spotkania z prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska (większościowy udziałowiec – przyp. red.), aby wpłynął na Bank Ochrony Środowiska, który zawarł tak niekorzystną, moim zdaniem, umowę kredytową z Polskimi Tatrami. Według mnie, zakrawa to na działanie na szkodę spółki, która przecież należy w większości do Skarbu Państwa. Warunki umowy trzeba koniecznie zmienić – podkreśla Majcher.

Negocjacje od lipca w sprawie zmiany niekorzystnej umowy kredytowej prowadzi także zarząd Polskich Tatr.

– Wystąpiliśmy z propozycją zmiany warunków do Banku Ochrony Środowiska. I myślę, że jest duża szansa na pozytywne załatwienie sprawy – twierdzi Marian Wachta, prezes spółki. – Spodziewamy się, że nasze negocjacje z bankiem sfinalizujemy do końca tego roku.

Starania o nowe warunki umowy popiera NFOŚ.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/13