Zakopane — portal z-ne.pl

Dymem po oczach, a także po gardle

24.09.2008

Dymem po oczach, a także po gardle

To sygnał, że w mieście zaczął się sezon grzewczy, a wraz z nim problemy z zanieczyszczeniem powietrza przez zakopiańczyków spalających w swych piecach plastiki, opony i wszystko co się da.

– Na szczęście, ostatnio występowały niemal ciągłe opady deszczu i śniegu z deszczem, tak więc powietrze nie jest jeszcze tragiczne – podkreśla Andrzej Fryźlewicz, naczelnik wydziału ochrony środowiska urzędu miasta. – Mogą jedynie wystąpić lokalne zanieczyszczenia i to w bezpośrednim sąsiedztwie kominów.

Naczelnik dodaje, że o tej porze głównymi sprawcami zatruwania są mieszkańcy małych domów rodzinnych, a nie duże zakłady. Bo tych ostatnich w Zakopanem prawie już nie ma.

– Robimy, co możemy, aby zachęcić mieszkańców do przechodzenia z mediów konwencjonalnych na ekologiczne. Na przykład proponujemy dofinansowanie pożyczki, jeżeli ktoś chce zmienić system grzewczy, ale nie ma wielu chętnych – twierdzi naczelnik. Straż miejska reaguje na każdy sygnał o zanieczyszczaniu powietrza, ale to, niestety, nie skutkuje.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/24