Urząd nieczynny, bo była uroczystość?
24.09.2008
Józef Jaworski, prawnik z Warszawy reprezentujący klientów z Podhala, który to zrobił sobie wycieczkę po nic do Zakopanego jest rozgoryczony zaistniałą sytuacją. Zapowiada, że nie zostawi tak tego, bo – jak mówi – tak nie można postępować z petentami.
Cała sytuacja wydarzyła się w ostatni piątek, gdy pod Giewontem zaplanowano otwarcie nowej siedziby Urzędu Skarbowego na Szymonach. Na uroczystość zaproszono wielu gości. Byli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Finansów, krakowskiej Izby Skarbowej, a także przedstawiciele lokalnych władz. W czasie, gdy wewnątrz budynku trwały przemówienia zaproszonych gości, Józef Jaworski przybył ze stolicy, aby załatwić sprawy swoich klientów w tutejszym Urzędzie Skarbowym.
– Przyjechałem tego dnia specjalnie, aby zgłosić otwarcie działalności gospodarczej przez dwóch moich klientów. Musiałem to zrobić w piątek, bowiem oni chcieli rozpocząć działalność od 20 września – zaznacza Józef Jaworski. Ku zaskoczeniu, nie udało mu się tego dnia nic załatwić.
– Gdy tylko wjechałem na parking przed urzędem, strażnik od razu poinformował mnie, że dzisiaj urząd jest nie czynny, że nie załatwię nic i żebym przyszedł w poniedziałek. Nie zostałem wpuszczony do budynku, tak jak i inni ludzi, którzy w tym czasie podjechali pod urząd – relacjonuje Jaworski.
– Dziwiłem się tym bardziej, bo przecież jeszcze w środę, czyli dwa dni wcześniej dzwoniłem do Zakopanego, aby dopytać się, czy w piątek załatwię wszystko i usłyszałem, że bez żadnych problemów. Tymczasem urząd w normalny dzień pracy był nieczynny.
Oburzony petent zamierza także napisać do Ministerstwa Finansów. Całą sytuacją zdziwiona jest Renata Dudzik, zastępca naczelnika zakopiańskiego US.
– W czasie uroczystości urząd działał normalnie. Gdy pojawił się petent, od razu był kierowany do odpowiedniego urzędnika – wyjaśnia Renata Dudzik. – Byliśmy przygotowani na taką możliwość, że w trakcie uroczystości przyjdzie ktoś coś załatwić. Wyczuliliśmy na to także naszych portierów. Trudno mi powiedzieć, czy takie zdarzenie miało miejsce. Pan Józef zamierza odwiedzić Zakopane w tym tygodniu. Urzędnicy zaś deklarują, że pomogą jak będą mogli.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/24

