Chcemy widzieć nasze dzieci – mówią ojcowie
02.10.2008
– Żądamy częstszych widzeń z dziećmi – mówi Krzysztof Gawryszczak, prezes Stowarzyszenia na rzecz Poszanowania Prawa Dzieci i Rodziny. – Chcemy mieć z nimi taki sam kontakt, jak matki. Widując dzieci kilka razy w miesiącu nie jesteśmy w stanie uczestniczyć w ich wychowywaniu.
Protestujący ojcowie podkreślają, że ustalane przez sądy zasady dotyczące widzieć z dziećmi często nie są przez matki respektowane. – Trzy lata temu moja żona wyprowadziła się z domu, zabierając naszą córkę – opowiada Ireneusz Molenda spod Lublina. – I co? Mam zasądzone widzenia z dzieckiem, tymczasem ostatni raz moją sześcioletnią córeczkę widziałem w grudniu ubiegłego roku.
Ojcowie podkreślają, że często widzenia to tylko przywilej na papierze. Sądy twierdzą jednak, że wyegzekwowanie tego prawa to już nie ich rola. – Ojcowie powinni utrzymywać częste kontakty z dziećmi – przyznaje Ewa Waszkiewicz, przewodnicząca Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych, która wczoraj wyszła do protestujących. – Ale my tylko orzekamy. Wykonaniem wyroków powinny się zajmować inne służby.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/02

