Dzikie wysypiska na przystankach
06.10.2008
Zakopiańskie przystanki autobusowe wciąż są brudne i zaśmiecone. Ale bynajmniej nie jest to wina pasażerów czekających na przyjazd busa czy autobusu. Niestety, niejednokrotnie przy wiatach leżą całe sterty worków z odpadkami podrzuconymi przez „oszczędnych” mieszkańców. Oszczędność kończy się tym, że pasażerowie muszą czekać na swój autobus w smrodzie i w stertach śmieci a za wywóz podrzucanych na przystanki nieczystości płaci gmina, czyli tak naprawdę wszyscy mieszkańcy. Tak jest na przystankach np. na Skibówkach. – Traktujemy to jak zaśmiecanie miejsca publicznego – tłumaczy Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem.
– Jeśli tylko udaje się takie osoby złapać, to są karane mandatami minimum w wysokości stu złotych.
Niestety, rzadko udaje się namierzyć właściciela takich worków ze śmieciami, bo najczęściej są one podrzucane w nocy lub nad ranem. Tu apel do mieszkańców, aby widząc takie zdarzenia informowali Straż Miejską. Cały czas strażnicy sprawdzają także czy każdy właściciel nieruchomości ma podpisaną umowę na wywóz śmieci.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/06
