Zakopane — portal z-ne.pl

Lekarstwem na pirata „śpiący policjant”

06.10.2008

Lekarstwem na pirata „śpiący policjant”

Nowe urządzenie zamontowano tym razem na zakopiańskiej ulicy Kaszelewskiego. Kierowcom nie podobają się takie metody dyscyplinowania, ale garbów bronią mieszkańcy ulic, gdzie je już zamontowano. Dzięki tym garbom na ulicach robi się bezpieczniej. Wciąż bowiem zdarzają się młodzi ludzie, którzy w miastach rozwijają szaleńcze prędkości.

Moda na tzw. śpiących policjantów pojawiła się w Zakopanem kilka lat temu.

To dość prosta, a zarazem skuteczna metoda, aby zmniejszyć prędkość jadących samochodów. Każdy, kto za szybko najedzie na taką przeszkodę ułożoną w poprzek drogi, musi liczyć się z najróżniejszymi konsekwencjami. Czasem jest to niekontrolowany, krótki podskok, a czasem konieczność wymiany pogiętej felgi czy wreszcie naprawa uszkodzonego zawieszenia.

W Zakopanem spowalniacze są zamontowane m.in. na Sienkiewicza, ks. Stolarczyka, a teraz na Kaszelewskiego. Nie wszystkim to się podoba.

– Najlepiej niech każdą ulicę w ten sposób przegrodzą garbem – denerwuje się Jan Roj, kierowca z Zakopanego. – Przecież to hamuje ruch tak, że tworzą się korki. Poza tym jak tylko przyjdzie zima, pługi od razu zerwą gumowe nakładki i pozostaną same śruby. A wtedy łatwo zniszczyć oponę. Jak ktoś jeździ za szybko to najlepiej ukarać go mandatem! A nie zmuszać wszystkich jadących do zwalniania prędkości praktycznie do zera.

Jednak zdaniem mieszkańców to jedyne sensowne rozwiązanie.

– Pamiętam ulicę Księdza Stolarczyka zanim położyli tam ograniczenia – mówi Jan Gąsienica Walczak, wiceburmistrz. – Notorycznie pędzili po niej z ogromną prędkością młodzi ludzie. Problemem było nawet przejście na drugą stronę ulicy. A na tym osiedlu jest sporo dzieci. Teraz jest tu cisza i spokój.

Władze miasta wyjaśniają, że „śpiącego policjanta” montuje się na wniosek mieszkańców.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/06