Nożownicy z Gubałówki nie chcą za kraty
07.10.2008
Tomasz P. został skazany na dwa lata za kratami, a Waldemar W. – dwa lata i dziesięć miesięcy. Dodatkowo sąd nakazał im zapłacić nawiązkę 5 tys. zł dla Michała O., najciężej poszkodowanego, który trafił do szpitala z ranami kłutymi brzucha i uszkodzonym jelitem cienkim. Skazani zostali także obciążeni kosztami sądowymi, które wyniosły 2,5 tys. zł.
Znani w całej Polsce jako „nożownicy z Gubałówki” Tomasz P. i Waldemar W. przyjechali do Zakopanego z Bydgoszczy pod koniec grudnia 2006 roku. W noc sylwestrową niedaleko górnej stacji kolejki na Polanie Szymoszkowej wdali się w pijacką bójkę z sześcioma mężczyznami, turystami z Poznania i Warszawy. Waldemar W. użył w bijatyce noża, w wyniku czego ciężko ranił trzy osoby, które wylądowały w zakopiańskim szpitalu. Zaalarmowane wówczas Pogotowie Ratunkowe miało nie lada problemy z namierzeniem poszkodowanych, gdyż ci rozbiegli się po okolicy. Jeden nawet zaczął schodzić oblodzoną trasą narciarską na Polanie Szymoszkowej. Tutaj konieczna okazała się pomoc Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego – ratownicy znaleźli jednego z poszkodowanych tracącego już przytomność. Ranni turyści po przewiezieniu do szpitala przeszli skomplikowane operacje na oddziale chirurgii.
Poszukiwania sprawców napadu trwały kilka dni. Policja przez kilka dni przesłuchiwała świadków zdarzenia. Początkowo zatrzymała nie tych mężczyzn co trzeba. Jednak o opublikowaniu w mediach portretów pamięciowych nożowników z Gubałówki, podejrzani sami zgłosili się na policję. Ostatecznie 9 stycznia obaj byli już zatrzymani.
Teraz zostali skazani na karę więzienia. Wyrok nie jest prawomocny. Skazani zamierzają złożyć apelację do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
– Podejrzewam, że odwołanie tych panów wpłynie do nas w ciągu miesiąca. Oznacza to, że pierwsza rozprawa w tej sprawie może się odbyć w grudniu – wyjaśnia sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy sądeckiego sądu.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/07
