Zakopane — portal z-ne.pl

W Zakopanem rosną kłopotliwe słupki

07.10.2008

W Zakopanem rosną kłopotliwe słupki

Jest ich kilkadziesiąt i skutecznie uniemożliwią parkowanie w tej części miasta. Zmotoryzowani pod Giewontem są rozżaleni i przypominają, że obecne władze Zakopanego obiecywały, że nie będzie już więcej stawiania wszechobecnych słupków.

Do końca października ma być oddane do użytku przejście podziemne w Zakopanem. Przy okazji wykonano nowe chodniki na ulicy Kościeliskiej i Nowotarskiej. I to się mieszkańcom podoba. Gorzej, że na chodnikach pojawiło się mnóstwo słupków.

– Obecny burmistrz obiecywał, że słupki będzie zamieniać na miejsca parkingowe – przypomina Józef Budz, kierowca z Zakopanego. – A tu znów stawiają za nasze pieniądze metalowe ograniczniki. Jak ludzie będą tam parkować? Działa tam kilka sklepów i zaraz okaże się, że klienci nie będą mieli gdzie zostawić samochodu.

Władze Zakopanego tłumaczą, że droga jest własnością województwa i to urzędnicy z Krakowa decydują jak ona będzie wyglądać. – I tak udało się nam wywalczyć, że słupki nie pojawią się na części ulicy Nowotarskiej – zapewnia Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Zamiast tego wygospodarowaliśmy zatokę parkingową. Niestety, przy starym kościółku już się nam to nie udało.

Jak wskazują inni – miejsca, gdzie pojawiły się słupki, akurat są wyjątkowe. – Jak tylko przejście podziemne zostanie oddane do użytku, pojawi się tam spory ruch – argumentuje Jan Gąsienica Walczak, wiceburmistrz Zakopanego.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/07