Zmiany dopiero za rok
10.10.2008
– Obiecywano nam, że zmiany nastąpią jeszcze we wrześniu – denerwuje się pan Andrzej, kierowca jednej z taksówek zaparkowanych na placu w Kuźnicach. – I nie chodzi przede wszystkim o nową kostkę na placu, ale o porządek. O to, żeby wreszcie ktoś uporządkował to co się dzieje. Zrobił stanowisko dla taksówek i dla busów. Dopóki to się nie pojawi, turyści przyjeżdżając tu będą otwierać oczy ze zdumienia. Póki co bowiem w Kuźnicach mamy prawdziwą „wolną amerykankę” – dodaje. Władze Zakopanego zapewniają, że o Kuźnicach nie zapomniały, a zwłoka w działaniu ma inne podłoże. – Brakuje nam po prostu pieniędzy – przyznaje Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego.
– Mam nadzieję, że w przyszłorocznym budżecie znajdziemy już na to pieniądze. Na razie więc specjaliści głowią się jak umieścić w Kuźnicach wszystko tak, aby działało w miarę sprawnie. Jedna z koncepcji zakłada utworzenie dla busów specjalnych stanowisk do odjazdów i podniesienie części placu, tak aby stworzyć mini peron autobusowy, by pasażerom łatwiej było wsiadać i wysiadać. Zmieniony zostanie też ruch, aby z placu zniknęły samochody, tych którzy wjeżdżają tam mimo zakazu.
– Chcemy tak plac urządzić, żeby fizycznie nie było gdzie zostawić samochodu – mówi Wojciech Solik.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/10

