Jest parking, ale brak tam miejsc
18.10.2008
– Wszyscy widzą tylko powstające słupki a nie to, że udaje się nam tu i ówdzie zorganizować nowe miejsca postojowe – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – A przecież zatoki postojowe pojawiły się zarówno na ulicy Zamojskiego, jak i właśnie na remontowanej Nowotarskiej. I dzięki temu miasto wzbogaci się o kilka nowych, tak potrzebnych przecież, miejsc postojowych dla samochodów.
Nie wszyscy jednak podzielają optymizm burmistrza. Niektórzy kierowcy mówią, że można było to lepiej zorganizować. – Zatoki wybudowano tak, że trzeba parkować auta równoległe do jezdni – ogląda ulicę Nowotarską Wojciech Wieczorek, kierowca z Zakopanego. – Z tego powodu na parkingu zmieści się zaledwie kilka aut. Zresztą już zauważyłem, że parkują tu osoby, które pracują w pobliżu. Tak naprawdę więc dla ludzi, którzy przyjadą na zakupy, nie będzie ani jednego dodatkowego miejsca.
Są i tacy, którzy proponują, aby na nowych zatokach wprowadzić zasadę, że auto można zostawić bezpłatnie, ale zaledwie na 15 minut. To spowoduje, że nie będzie osób, które chcą zostawiać tam samochody na cały dzień. Może warto i na Nowotarskiej wprowadzić takie ograniczenie. W zamierzeniu przecież nowe miejsca postojowe mają służyć tym, którzy przyjeżdżają do centrum np. na zakupy.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/18
