Pobocze nie dla aut, bo pług nie przejedzie
21.10.2008
Ma to ułatwić, a często w ogóle umożliwić ich odśnieżanie. To kwestia tygodni a może nawet dni, kiedy pod Tatry na dobre zagości zima. Zakopiańska spółka komunalna Tesko już się do niej szykuje. Drogowcy razem ze strażą miejską rozpoczęli objazdy ulic.
– Chodzi nam szczególnie o boczne, wąskie uliczki, jak na przykład Małe Żywczańskie, czy Orkana – wyjaśnia Wojciech Staszel, prezes Tesko. – Tutaj często pług ma spore problemy z odśnieżeniem drogi. Na poboczu albo i częściowo na jezdni parkują samochody. A to jest dla nas problemem nie do przeskoczenia. Często bywa tak, że na noc, kiedy pracujemy, na poboczach czy chodnikach pozostawiane są nawet busy. A potem zaczynają się pretensje i skargi od mieszkańców, że droga jest nieprzejezdna.
Dlatego już teraz drogowcy i Straż Miejska jeżdżą po mieście i przygotowują mapę miejsc, gdzie zimą stoją takie zawalidrogi.
– Dzięki temu będziemy wiedzieć, gdzie trzeba zareagować – tłumaczy Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Planujemy tam, gdzie jest wąsko i niebezpiecznie ustawić specjalne znaki, które będą zakazywać parkowania na poboczu. W innych miejscach samochody nie będą mogły być zostawiane na wieczór. To pozwoli drogowcom szybko i sprawnie odśnieżać i uniknąć awaryjnych sytuacji. Chcemy w ten sposób – jeszcze przed zimą – sprawnie zorganizować akcję odśnieżania, aby w czasie ataku zimy uniknąć przykrych niespodzianek.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/21

