„Poślizg” na przejściu podziemnym jest kontrolowany. Nie ma opóźnień
03.11.2008
Jednak jeszcze w sobotę na placu budowy trwały gorączkowe prace m.in. przy układaniu kostki na dojściu do przejścia podziemnego. Czy oznacza to, że jest poślizg w budowie przejścia?
– Na zakończenie tej inwestycji czekamy chyba wszyscy – mówi Marek Łukaszczyk, kierowca z Zakopanego. – I nie tylko chodzi o to, aby wreszcie można było normalnie przejechać ulicami miasta, ale też żeby w sezonie piesi już nie blokowali drogi, tylko mogli korzystać z tego tunelu pomiędzy Krupówkami a drogą pod Gubałówkę. To znacznie nam ułatwi życie, a i turyści przyjeżdżający samochodami będą zadowoleni.
Władze miasta zapewniają, że prace idą zgodnie z planem i poślizgu nie ma.
– Nie mam żadnej informacji o jakiś opóźnieniach – zapewnia Janusz Majcher, burmistrz.
– A to, kiedy przejście zostanie oddane do użytku zależy już od nadzoru budowlanego. Inwestycję trzeba bowiem technicznie odebrać.
Mam nadzieję, że stanie się to jeszcze przed – najbliższym – długim weekendem. Jak się okazuje, prace przy dojściu do przejścia od strony Gubałówki, to dodatkowa inwestycja.
– Chcemy, aby droga miała nową nawierzchnię aż do mostku – wyjaśnia Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. – Dlatego zdecydowaliśmy się na dodatkowe prace przy otoczeniu przejścia. Chcemy, by ta część miasta była już w całości wyremontowana.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/03

