Zakopane — portal z-ne.pl

Szykują się zmiany pod Gubałówką

07.11.2008

Szykują się zmiany pod Gubałówką

Ten fragment Zakopanego dla turystów na pewno będzie wyglądał wyjątkowo atrakcyjnie. Choć z drugiej strony tym większy będzie kontrast pomiędzy terenem przejścia, a dojściem pod Gubałówkę, terenem targowiska i estakadą. Widać bowiem gołym okiem, że teren jest szkaradny i wymaga szybkich zmian. W planach więc jest m.in. zamienienie jednej nitki estakady na Promenadę Tatrzańską, czyli deptak spacerowy dla turystów. Druga zaś nitka estakady ma być wyremontowana. Pod Gubałówką powstanie amfiteatr, gdzie będą się odbywać imprezy plenerowe.

Trzeba jeszcze szybko zastanowić się jak zmienić i upiększyć sam teren targowiska. W środę gotowe już przejście podziemne oglądał marszałek województwa małopolskiego Marek Nawara, który później poszedł jeszcze wraz z władzami Zakopanego i powiatu tatrzańskiego na spacer pod Gubałówkę.

Niestety, wrażenia ze spaceru dla gościa nie były zbyt miłe. – Z tym terenem coś trzeba zrobić – mówi marszałek Nawara. – Mam nadzieję, że budowa przejścia podziemnego będzie początkiem porządkowania terenu od Krupówek aż po Gubałówkę. Tą trasą w sezonie idą tysiące turystów. Z tego terenu trzeba zrobić prawdziwy salon Zakopanego, oczywiście z funkcją handlową, ale już chyba na innym poziomie.

Ten sam problem jest z estakadą, która nie przynosi chluby miastu. Marszałek zadeklarował swoją pomoc również finansową w uporządkowaniu tego terenu, choć sprawa nie jest łatwa, bowiem teren należy częściowo do gminy, Polskich Kolei Linowych i prywatnych właścicieli. W planach porządków znalazła się również estakada. Samorządowcy zapoznali zaś marszałka z planami modernizacji tego obiektu.

– Chodzi nam o tzw. Promenadę Tatrzańską – ujawnia starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski. – Chcemy jedną nitkę estakady wyremontować dla samochodów a drugą zamienić na elegancki deptak dla turystów. Tak chyba najlepiej można zagospodarować ten teren. Trzeba też uporządkować cały teren placu pod Gubałówką. Zorganizować to bardziej estetycznie. Gdy nie ma turystów, widać szpetotę tego terenu.

Jak zapewniają władze województwa, nie oznacza to wojny z handlującymi pod Gubałówką. – Uspokajam tych, którzy tam mają miejsca pracy nie jesteśmy przeciwko nim – zapewnia marszałek Marek Nawara.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/07