Zakopane chce kupować ziemię
13.11.2008
– Jest olbrzymi na nas nacisk, chociażby w przypadku działki przy ulicy Sienkiewicza czy Przewodników Tatrzańskich – twierdzi Leszek Dorula, przewodniczący komisji ekonomiki. – Tych terenów gminnych mamy naprawdę niewiele. Ze sporządzonego wykazu wynika, że tylko sześć. Proponuję, aby za działki, które zdecydujemy się sprzedać, kupić jakąś większą, gdzie można by wybudować obiekt potrzebny naszemu miastu. Tak żeby tych pieniędzy, jak to się mówi potocznie, nie przejeść. Postanówmy, że jak gminny grunt sprzedajemy, to za to kupujemy inny.
Pozostałym radnym, jak i burmistrzom, ten pomysł przypadł do gustu. Szczególnie że ziemia do kupienia jest, a i potrzeby gmina ma.
– Możnaby kupić grunt i postawić tam budynek z przeznaczeniem na mieszkania socjalne czy TBS – stwierdził Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Radni uznali z kolei, że przydałby się miastu grunt pod budowę sali wielofunkcyjnej, o której od lat się mówi.
– Z tego, co słyszałem, na Szymonach deweloper chce wykupić duży obszar pod budowę. Moglibyśmy tam na wolnym rynku, na przykład za pośrednictwem biura nieruchomości, kupić dużą działkę, hektar albo i więcej – argumentował Dorula. Radni byli zgodni co do jednego, by pochopnie nie pozbywać się działek, które należą do gminy.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/13

