Ludzie pytają, co z tym przejściem...
15.11.2008
Całe Zakopane czeka, aż wreszcie przejście zostanie oddane do użytku, a wraz z nim otwarty dla ruchu samochodów ciąg ulic – Nowotarskiej i Kościeliskiej, który pozostaje zamknięty od ponad roku.
Wstępnie zakładano, że inwestycję sfinalizuje się do 31 października. Faks z informacją o tym, że prace zostały zakończone, dotarł na biurko burmistrzów. Lecz jeszcze w ostatni dzień października po terenie przejścia krzątali się robotnicy i wykonywali drobne retusze. Ale burmistrzowie zapewniali, że terminy będą dotrzymane, a inwestycja czeka na odbiór. Jednak wkrótce pojawiły się informacje, że oddanie do użytku budowy na razie nie nastąpi, bo zauważono usterki.
– Nie chcę się wypowiadać na temat tego, czy są jakieś niedoróbki, czy nie – zastrzega wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. – Dopiero komisja, którą powoła burmistrz Majcher, dokona wizji lokalnej i oceni prace. Jeżeli zaś okaże się, że coś zostało źle zrobione, to, oczywiście, nie będziemy tego ukrywać.
Władze miasta niechętnie też wypowiadają się na temat przyczyn zawieszenia naczelnika wydziału drogownictwa Dariusza Wysłoucha. – Widzę, że to tajemnica poliszynela – mówi Solik. – Potwierdzam, że rzeczywiście tak się stało. Osoba ta została zawieszona na trzy miesiące do wyjaśnienia sprawy.
Dodaje, że „ta sprawa” to budowa przejścia podziemnego.
P. Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/15

