Wielka dziura na Krupówkach będzie załatana jeszcze przed zimą
18.11.2008
Gdy specjaliści zaczęli oglądać powstały krater, okazało się, że wezbrany potok zaczął podmywać zarówno budynek, jak i Krupówki. Dlatego niezwłocznie zaczęto prace naprawcze. Ich koszt może wynieść nawet milion złotych.
– Sama ilość naniesionej przez powódź ziemi i gruzu jest ogromna – mówi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Zakres prac podziemnych, których z Krupówek nie widać, jest znaczny. Tak musi być, bowiem mało brakowało i doszłoby do tragedii. Mógł się zawalić budynek, jak i część Krupówek. Prace zabezpieczające trwają i mam nadzieję, że uda się je zakończyć przed nadejściem zimy.
Wstępnie oszacowano, że koszt niezbędnych prac pod ziemią może wynieść nawet milion złotych. Potok Foluszowy, płynący bezpośrednio przy Krupówkach, w kilku miejscach płynie w korycie zamkniętym. Tak jest m.in. przy oczku wodnym, gdzie nad potokiem stoi kamienica. Podobnie jest z budynkiem byłych zakładów mięsnych przy dolnych Krupówkach. Niestety, stan podziemnych koryt nie był systematycznie sprawdzany. Lipcowa powódź spowodowała znaczne straty. Woda podmyła wzmocnione brzegi potoku i samej ulicy Krupówki pod budynkiem naprzeciwko kościoła Świętej Rodziny. Po oględzinach okazało się, że szkody są ogromne.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/18

