Przewlekłe procedury czy inwestycyjny bubel?
20.11.2008
Władze Zakopanego uspokajają, że mimo pewnych usterek, przejście zyska niebawem odbiór nadzoru budowlanego, i że na pewno ruszy przed świętami Bożego Narodzenia.
Przejście podziemne to teraz w Zakopanem temat numer 1. Mijają już prawie trzy tygodnie, odkąd z placu budowy zeszli pracownicy a inwestycja wciąż nie jest oddana do użytku. Przejście podziemne i ulicę dalej zagradza blaszany płot i kierowcy muszą korzystać z uciążliwych objazdów.
Całe Zakopane jak jeden mąż czeka na odbiór techniczny obiektu i koniec uciążliwych objazdów zarówno dla pieszych, jak i dla samochodów. Tymczasem do nadzoru budowlanego w Zakopanem nawet nie wpłynął jeszcze wniosek od miasta o odbiór techniczny.
– Cały czas na niego czekamy – mówi Jan Kęsek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Zakopanem. – Dopiero gdy zostaniemy pisemnie powiadomieni przez miasto, będziemy mogli przystąpić do prac. My w każdym bądź razie jesteśmy gotowi i czekamy.
Dlaczego więc wniosek od władz Zakopanego jeszcze nie wpłynął? – Wciąż nie mamy kompletnej dokumentacji – tłumaczy Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Aby nadzór budowlany odebrał obiekt, wcześniej musimy dokonać szczegółowych odbiorów. Dobiegają właśnie końca formalności przy odbiorze wind dla osób niepełnosprawnych, kanalizacji burzowej czy formalności, jakich dokonuje straż pożarna. Dopiero wtedy zgłasza się ostateczny wniosek do nadzoru budowlanego. A wtedy w ciągu kilku dni zakończymy żmudne przygotowywanie obiektu do odbioru.
Władze Zakopanego tłumaczą, że inaczej się nie da. – Przez cały listopad krok po kroku dokonujemy odbioru inwestycji – podkreśla Wojciech Solik, wiceburmistrz. – Tego się nie da przyśpieszyć. Musimy wypełnić wszelkie wymogi, aby potem nikt nas nie zaskarżył. Dzisiaj miejska komisja przejmie obiekt i dokona ostatecznych wpisów do dziennika budowy. Wtedy zwrócimy się do nadzoru o dopuszczenie inwestycji do użytku.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/20

