Zakopane — portal z-ne.pl

„Na pyrci zywobycio”, czyli wiersze z kuźni nad Cichą Wodą pisane przez starostę...

24.11.2008

„Na pyrci zywobycio”, czyli wiersze z kuźni nad Cichą Wodą pisane przez starostę...

– Myślałem, że już nie będę pisał, ale cosik cłeka zwyrtło. Pytoł mnie o to straśnie parę godzin przed śmiercią mój przyjaciel Jasiek Fudala – wyjaśniał podczas sobotniej promocji swego nowego tomiku wierszy Andrzej Gąsienica-Makowski.

Nowego, bo nie jest to bynajmniej jego debiut. Pierwszy wiersz – „Ojciec do mi chleb”– opublikował w 1969 r., a tomik „Ślebodny Zbyrk” wydał w 1987 r.

– Cłek idzie przez życie i na tej pyrci zywobycio spotyka innych, co dozerajom, klepiom po plecach, ale kazdy cosi dobrego w sobie mo, ale od kazdego wybierom to, co w nim dobre i co w swoim wnętrzu chowom... Wielu mnie na tej pyrci ubogacało, przekonywało, że worce iść po tej pyrci. Dziś wielu z nich jest tu ze mną – zaznaczył i podziękował im za to autor.

Ci zaś – rodzina, przyjaciele i znajomi – gratulowali Makowskiemu tomiku wierszy i najczystszej, pięknej góralskiej gwary, mądrości życiowej płynącej – jak podkreślała prof. Anna Brzozowska-Krajka z Lublina – z tradycji i współczesności swojej góralskiej ojcowizny. – „Bo bezmyślnym życiem żyć nie warto”, mówił profesor Tischner, przyjaciel Andrzeja Gąsienicy-Makowskiego. Przywołanie tej Tischnerowskiej prawdy życia nie jest przypadkowe, ponieważ doskonale charakteryzuje źródło i specyfikę twórczych wysiłków zakopiańskiego poety – zaznaczyła prof. Brzozowska-Krajka.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/24