Sypią się dutki na promocję Zakopanego
01.12.2008
– Podnieśli znacznie nasze dochody dzięki wprowadzeniu przetargu na stoiska handlowe (m.in. z serkami góralskimi, preclami i watą cukrową – przyp. red.). W ten sposób mogliśmy uzyskać lepszą cenę – wyjaśnia Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji Zakopanego, który na ostatniej sesji zdał sprawozdanie przed radnymi ze swej rocznej działalności. W tym roku Biuro otrzymało w ramach dotacji z gminy 1 mln 340 tys. zł (w ubiegłym roku – 1 mln 400 tys. zł), jego tegoroczne przychody dyrektor szacuje na ok. 1 mln 900 tys. zł. Dochody z reklam sięgają kwoty ponad 250 tys. zł. Udało się też, jak twierdzi Kawecki, obniżyć wydatki dzięki rozwiązaniu kilku umów, które zostały zawarte na niekorzystnych dla Biura warunkach. – Renegocjowaliśmy między innymi warunki umowy emitowania programu „Pod Tatrami” z Telewizją Polską. Dzięki temu, że mamy teraz umowę tylko z TVP, udało się nam zaoszczędzić 100 tys. zł – podkreśla Andrzej Kawecki.
Dyrektor ma nadzieję, że wkrótce Biuro Promocji Zakopanego zacznie też zarabiać, i to całkiem sporo, na stronie internetowej www.zakopane.pl. – Zamierzamy odzyskać prawa do tej strony – zaznacza Kawecki. – Wszyscy, którzy będą chcieli skorzystać z domeny zakopane.pl, będą musieli za to zapłacić. Nie można bowiem zawłaszczać nazw geograficznych. Niedługo przed sądem odbędzie się pierwsza rozprawa w sprawie odzyskania praw do tej strony. Dyrektor nie kryje, że taki budżet pozwala na wiele. – W mieście nie było chyba imprezy, której nie finansowałoby lub współfinansowało nasze Biuro – podkreśla Kawecki.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/01
