Czy biblioteka ustąpi miejsca urzędnikom?
10.12.2008
Biblioteka Pedagogiczna w Zakopanem to tak naprawdę jedyna mająca księgozbiór naukowy. Oczywiście jest potężny zbiór książek w Tatrzańskim Parku Narodowym czy przy Muzeum Tatrzańskim, ale to zbiory o dość wąskim zakresie tematycznym. Jeśli ktoś mieszka w Zakopanem i np. studiuje, siłą rzeczy ma do wyboru albo Bibliotekę Pedagogiczną, albo podróż do Krakowa.
– Zdajemy sobie z tego sprawę – mówi Elżbieta Kyc, kierowniczka zakopiańskiej placówki. – Staramy się o to, aby nasz księgozbiór spełniał to zadanie. Tak dokonujemy zakupów, aby mieć pozycje związane z większością kierunków studiowania. Niestety, może się okazać, że już wkrótce biblioteka z centrum zostanie przeniesiona na peryferie. Władze Zakopanego upatrzyły bowiem sobie lokal po bibliotece na przeniesienie tam jednego z wydziałów.
– Nie mieścimy się w obecnym budynku – przyznaje Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Dlatego zainteresowałem się tymi pomieszczeniami. Co prawda leżą one w gestii marszałka województwa, ale z tego co wiem, on z chęcią pozbyłby się biblioteki ze swojego garnuszka.
To się nie podoba pracownikom, którzy boją się, że dla nich to będzie początek końca.
– Obecnie jesteśmy w pomieszczeniach wybudowanych właśnie na ten cel – mówi Elżbieta Kyc. – Proszę spojrzeć na wysokość pokoi, czy na to, że nie ma tu okien. To było projektowane pod bibliotekę. A teraz będą chcieli nas przenieść w miejsce, gdzie nikt nie trafi i biblioteka umrze powolną śmiercią. Skoro Zakopane ma ambicje, aby być miastem akademickim, to jesteśmy tym bardziej potrzebni.
Może zamiast przenosić bibliotekę do budynku TTA to lepiej przenieść urzędników? Z przeprowadzką będzie na pewno prościej.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/10

