Wyleciał przez długi ludzi
11.12.2008
Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Zakopanem nie tylko, że administruje własnymi budynkami, to jeszcze na zlecenie miasta sprawuje nadzór nad mieszkaniami komunalnymi. Niedawno okazało się, że TBS jako administrator nie robił nic, aby dyscyplinować tych lokatorów, którzy zalegają z płaceniem czynszów.
– To klasyczne zaniechanie – podkreśla Janusz Majcher, burmistrz. – Odwołany prezes nie wszczął żadnej procedury do wyegzekwowania należności. A to należało do jego obowiązków. Nie można bezczynnie patrzeć na to, że narasta dług generowany przez lokatorów nie płacących regularnie czynszu. Prawo jasno stanowi jakie kroki windykacyjne i egzekucyjne można tu zastosować.
Właśnie ta sytuacja skłoniła władze miasta do odwołania prezesa z zajmowanego stanowiska. Teraz trwa szacowanie strat, jakie gmina poniosła z tego tytułu.
– Na pewno jest to60tysięcy złotych – przyznaje Janusz Majcher. – Choć cały czas zliczamy wszystkie należności i suma ta może się jeszcze zmienić. Co ważne umowa pomiędzy gminą Zakopane a TBS jasno określa, że w takiej sytuacji naszą stratę pokryje TBS. Liczę więc, że z opóźnieniem ale jednak odzyskam te pieniądze. Pomimo usilnych starań nie udało nam się porozmawiać wczoraj z byłym już prezesem zakopiańskiego TBS. Od rodziny dowiedzieliśmy się, że Marek Pulnar wyjechał z Zakopanego.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/11

