Zakopane — portal z-ne.pl

To będzie prawdziwy salon artystyczny

17.12.2008

To będzie prawdziwy salon artystyczny

Dyrektor teatru, Andrzej Dziuk oraz jego zespół jednym głosem uznali poniedziałkowy wieczór inaugurujący nowy sezon Małej Sceny za bardzo ważne święto.

– Wielką ambicją teatru jest, aby zmodernizowana przestrzeń przeistoczyła się teraz w prawdziwy salon artystyczny – podkreślał dyrektor Dziuk. Tak jak i szef, nie kryli swej radości jego aktorzy.

– Otwarcie sceny to wydarzenie fantastyczne, niezwykle budujące! – przyznaje Krzysztof Wnuk, aktor Teatru Witkacego.

– Ale z każdą nowością trzeba się jednak oswoić. Teraz naszym nowym zadaniem jest tchnięcie w tę izbę głębokiego ducha aktorstwa – dodaje Wnuk. Co artyści Teatru Witkacego starali się uczynić, oczywiście z powodzeniem, już podczas samej gali otwarcia małej sceny. Dzięki czarującemu, acz przewrotnemu spektaklowi „Człapówki” wprowadzili publiczność – która jak zwykle licznie przybyła w tym ważnym dla teatru momencie – w niezwykły nastrój odpowiedni dla nowego wnętrza.

Pomógł w tym również wspaniały koncert „Anioły też śpiewają” w wykonaniu Andrzeja Bieniasa. Wstępem do tych artystycznych niezwykłości była równie zaskakująca wystawa rzeźb i instalacji Karola Gąsienicy-Szostaka. Odnowa małej sceny to jednak zaledwie początek realizacji całości projektu „Rewitalizacja w Zakopanem – przebudowa Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza”, współfinansowanego przez województwo małopolskie. Na remont generalny czekają pozostałe pomieszczenia, między innymi duża scena. Koszt realizacji całej modernizacji budynku, która ma się zakończyć w 2010 r. – to ponad 39 mln zł.

– Pojawiły się nowe systemy mikrofonowe, świetlne, przeciwpożarowe. Nowe jest zaplecze sanitarne, klimatyzacja, a co ważne cały obiekt jest monitorowany – podkreśla Wojciech Kamieński z firmy PXM Projekt Południe z Krakowa, jeden z wykonawców. – Planujemy w przyszłości utworzenie ogrodu zimowego. Chcielibyśmy również, by teatr mógł grać na zewnątrz budynku.

Jolanta Michalska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/17