Zakopane — portal z-ne.pl

Obelgi z mównicy, czyli jak rada Zakopanego sięgnęła dna!

30.12.2008

Dodajmy, że sposób w jaki to czynił bardziej pasuje do stadionowych przekrzykiwań kibiców, aniżeli do dyskusji radnych.

„Wiceburmistrz próbuje czymś zabłysnąć. Arogancja się tu pokazuje. Jaśku, nie pij więcej wódki na wyjazdach służbowych”, czy „Miało być zawieszenie broni, ale pan tego nie rozumie, bo pan ma za mały mózg”. To słowa, którymi skomentował wystąpienie wiceburmistrza Walczaka radny Łukaszczyk, a które oburzyły i radnych i mieszkańców. Te niewybredne wypowiedzi pojawiły się tuż po wystąpieniu Walczaka, gdy ten zaznaczył, że niektórzy radni nie powinni na wczorajszej sesji głosować, bo łamią prawo.

– Chodzi o radnego Jerzego Zacharko, który jest przewodniczącym rady nadzorczej PSS Społem, która z kolei dzierżawi od gminy nieruchomości – zaznaczył Walczak. – Powinien on wstrzymać się z głosowaniem do czasu rozstrzygnięcia tej kwestii przez Biuro Prawne Urzędu Wojewódzkiego.

Zacharko tłumaczył, że Społem ma jedynie wieczystą dzierżawę. Jak dowodziła Halina Dyka, naczelnik wydziału geodezji zakopiańskiego magistratu, Społem jednak dzierżawi grunty od miasta – parking przy ul. Kościuszki i teren przy ul. Chyców Potok. Wtedy właśnie na mównicę wyszedł radny Łukaszczyk i wypowiedział wspomniane wyżej słowa. W tym samym momencie z sali rozległy się wzburzone głosy mieszkańców, aby przewodniczący rady przerwał to obrażanie. Pod koniec sesji wiceburmistrz Walczak poinformował, że wystąpi na drogę sądową.

– Proszę burmistrza Janusza Majchra, by w obronie już nie mnie, ale funkcji wiceburmistrza, wystąpił z oskarżenia publicznego o znieważenie osoby publicznej – poinformował Walczak. Pomimo próby załagodzenia całej sytuacji przez innych radnych, nie doszło do pojednania kłócących się.

Łukaszczyk i Zacharko reprezentują Klub im. hr. Wł. Zamoyskiego i PiS. Wcześniej, na sesji Maria Gruszkowa, przewodnicząca Stowarzyszenia Obrony Praw Obywatelskich, apelowała, aby zrobić wreszcie porządek z „destrukcyjnym sposobem działania opozycyjnych radnych” z tegoż klubu, który nazwała „Sopom Augiasza”.

Łukasz Bobek

Ryba psuje się od głowy

Zakopiańscy radni najwidoczniej zapatrzyli się na konflikt jaki istnieje między prezydentem RP, a premierem. Przykład idzie z góry, a jak wszystkim wiadomo ryba psuje się od głowy. W tym całym cyrku zastanawiające jest, jedno – Co z tego mają radni? Poklask? Posłuch? Na pewno nie! Natomiast zdecydowanie twierdzę, że nie mają na względzie dobra miasta. Drodzy radni! Mieszkańcy wnikliwie patrzą na Wasze wyczyny. A wybory? Wybory są coraz bliżej. Wtedy was rozliczą.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/30