Narciarzu, pilnuj swoich desek!
07.01.2009
Złodzieje znaleźli sobie bardzo łatwy łup... cudzoziemców. Ci bowiem raczej są nieświadomi, jak u nas w Polsce, łatwo być okradzionym i że w ogóle można pozbyć się sprzętu. Bez najmniejszych podejrzeń, bo dla nich jest to nie do pojęcia, by na stokach coś ginęło – zostawiają swój często bardzo drogi sprzęt na stojakach, przed karczmami, przy drzwiach w samochodach. Tracą w ten sposób nawet i kilka tysięcy złotych.
– Mnie na szczęście, uprzedzili moi polscy przyjaciele, żebym pilnował jak oka w głowie mojej deski snowboardowej i pod żadnym pozorem nie zostawiał jej samej, jeżeli nie chcę się jej pozbyć – śmieje się Peter z Irlandii. – Ale byłem świadkiem, że takiej młodej dziewczynie ukradli, gdy weszła na chwilę do karczmy coś kupić. To niewiarygodne, bo w kurortach w Alpach to się nigdy nie zdarza! Niestety, u nas bardzo często!
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/07

