W górach jest cieplej niż w Zakopanem
08.01.2009
– Temperatury -10 czy nawet -20 stopni to przecież nic niezwykłego zimą – podkreśla Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Pamiętam, że gdy byłem dzieckiem, takie mrozy panowały co roku. Wmówiono nam, że nadeszło ocieplenie klimatu, a tymczasem te cieplejsze zimy to normalna kolej rzeczy. Teraz przyroda nadrabia straty.
Jak dodaje Skawiński, przyroda tatrzańska i zwierzęta żyjące w górach są na taką zimę doskonale przygotowane. Przecież te same gatunki żyły w XVIII i w połowie XIX wieku, kiedy w Tatrach panowała tzw. mała epoka lodowcowa.
– Wtedy było naprawdę sporo zimniej niż teraz – dodaje Skawiński. Warto podkreślić, że przez ostatnie dni w Tatrach było zazwyczaj cieplej niż w samym Zakopanem. Mamy do czynienia z tzw. inwersją temperatur – im wyżej tym jest cieplej. Stąd, gdy w Zakopanem termometry pokazywały -20 stopni Celsjusza, to w rejonie Kasprowego Wierchu było „zaledwie” -13 stopni.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/08

