Symbol góralszczyzny
16.01.2009
Jan Krzeptowski Sabała w swoim życiu zajmował się wieloma rzeczami. Jak podają państwo Paryscy w swojej Encyklopedii Tatrzańskiej – Sabała za swoich młodzieńczych lat zajmował się m.in. i zbójnictwem. Zasłynął też jako myśliwy, polując na niedźwiedzie, kozice, sarny i świstaki. W 1846 r. uczestniczył w Powstaniu Chochołowskim. Brał udział w wielu wyprawach dr Tytusa Chałubińskiego w Tatry, który zabierał go na wycieczki jako swojego ulubionego gawędziarza i muzykanta.
– Nazywał się dokładnie Jan Gąsienica Krzeptowski Sabała – przypomina Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. – Był to można powiedzieć człek starej góralszczyzny, tatrzańskiej ślebody, ale i ludowej mądrości. Żył na styku dawnego Zakopanego i tego, co nowe przyszło pod Tatry, a więc turystyka, goście i rozwój naszego regionu. Znał wielu wielkich ludzi i mimo że był prostym człowiekiem, umiał z nimi doskonale rozmawiać.
Sabała był niepiśmienny – zaledwie umiał się podpisać, ale niektóre jego opowiadania spisał sam Henryk Sienkiewicz. Zasłynął chyba najbardziej jako muzykant. Grywał dawne góralskie nuty na gęślikach czyli złóbcokach. Mieszkańcy Zakopanego pamiętają o nim do dziś, bo postać Sabały stała się dla nich legendą.
– Jest najbardziej znanym góralem – podkreśla Stanisław Łukaszczyk z Zakopanego. – Był świetnym muzykantem, grał sobie tylko znane melodie na swoich złóbcokach.
Sabała stał się symbolem Zakopanego. Zmarł 8 grudnia 1894 roku i został pochowany na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/16

