Zakopane śniegiem zasypane, z wielkimi pryzmami na wszystkich miejskich parkingach
17.01.2009
Wczoraj wiele osób miało problemy nie tylko ze znalezieniem wolnego miejsca, ale głownie znalezieniem miejsca niezasypanego.
– Przyjechałem na pocztę i okazało się, że nie ma gdzie postawić auta – twierdzi Bogdan Wilczyński z Zakopanego. – Nie mam terenówki więc wjechanie w ogromne pryzmy zakończyłyby się uszkodzeniem auta. Stanąłem na zakazie.
Władze miasta przyznają, że problem z odśnieżaniem miejsc parkingowych jest.
– Apelowaliśmy wielokrotnie, aby wieczorem usunąć auta z zatoczek – mówi Wojciech Solik wiceburmistrz. – Służby komunalne mogłyby wtedy spokojnie zatoczki odśnieżyć. Niestety, tam całą dobę stoją samochody. Łopatami takich ilości śniegu nie da się uprzątnąć. A zaśnieżone chodniki to brak obowiązkowości mieszkańców, do których należy ich odśnieżanie.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/17

