Zakopane — portal z-ne.pl

Zamiast kwatery noclegownia?

22.01.2009

Zamiast kwatery noclegownia?

Owszem, mieliśmy takie przypadki, ale na szczęście, jak wyjaśnia Janina Spisak, dyrektorka Ośrodka Pomocy Społecznej w Zakopanem, nie zdarza się to często.

Sprawę „turystycznych” noclegów w zakopiańskim schronisku dla bezdomnych na Kamieńcu nagłośnił radny, Józef Figiel, który w te największe mrozy – w imieniu komisji rodziny – wizytował obiekt.

– Często zdarza się tak, szczególnie z piątku na sobotę lub z soboty na niedzielę, że przyjeżdżają młodzi ludzie z plecakami i wieczorem pukają do drzwi noclegowni. Twierdzą, że są bezdomni, przyjechali z Polski i potrzebują gdzieś się przespać – opowiada o tym procederze radny Figiel. – Rano wyruszają na cały dzień w góry, a potem wracają. Pracownicy noclegowni nie mogą sprawdzić, czy dana osoba rzeczywiście jest bezdomna, bo jest weekend i ośrodki pomocy społecznej wtedy nie działają. Niestety, nie dość, że tym sposobem zabierane jest miejsce dla naprawdę potrzebującego, to jeszcze naraża to zakopiańską gminę na koszty.

Jak wyjaśnia dyrektor Spisak, tego typu przypadku nie są nagminne.

– W tym roku jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji. W ubiegłym zdarzyło się kilka – twierdzi dyrektor ośrodka. – Zgodnie z regulaminem noclegownia jest przeznaczona tylko dla bezdomnych z Zakopanego. Jednak i tym z Polski jesteśmy zobowiązani udzielić pomocy. Ale mogą zostać tu tylko jedną noc. „Bezdomny turysta” może liczyć tylko na dostawkę.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/22