Policja też musi zacisnąć pasa
29.01.2009
– Wstrzymano aż do odwołania zwroty za dojazdy do pracy dla tych policjantów, którzy mieszkają poza Zakopanem, wypłacanie delegacji, przyznawanie nagród jubileuszowych i wszelkie zakupy materiałów biurowych. Będziemy pracować na tym, co mamy – mówi st. asp. Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik prasowy KPP Zakopane. Tyle że w zakopiańskiej komendzie już od dawna oszczędzano na wszystkim. Policjanci przynoszą własne materiały biurowe, a nawet komputery, dokładnie rozliczani są z każdego kilometra przejechanego radiowozem, oszczędzają też żarówki. Od dawna już zakopiańska komenda prosi gminy o pieniądze na benzynę.
– Na razie nie wprowadzono nam jeszcze limitu kilometrów – mówi rzecznik. Ale i tego spodziewają się lada dzień policjanci. To będzie oznaczało, że trzeba będzie wybierać, do której interwencji jechać. Twierdzą, że jeszcze większych oszczędności nie wyobrażają sobie.
– Jest niepokój, ale na razie nie odchodzą z pracy. Czekają – podkreśla zastępca komendanta, Augustyn Kubowicz.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/29

