Zakopane — portal z-ne.pl

Rewitalizacja Gubałówki

30.01.2009

Rewitalizacja Gubałówki

– To jest skandaliczna sprawa co się dzieje na Gubałówce – denerwuje się pani Jadwiga Kowalicka, turystka z Krakowa, napotkana na szczycie Gubałówki. – Zawsze ilekroć przyjeżdżaliśmy do Zakopanego to w pierwszy dzień wjeżdżaliśmy kolejką na Gubałówkę, aby popatrzeć na panoramę Tatr. Teraz moja noga tam nie stanie! Ze względu na te budy, na ten hałas, na te krzyki i smrody. Człowiek w takich warunkach może zwariować.

Niestety, sporo prawdy jest w gorzkich słowach turystów, którzy na Zakopane patrzą chłodnym obiektywnym okiem. – Muszę się zgodzić z tą opinią – rozkłada ręce Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. – Wszyscy doprowadziliśmy do skandalicznej sytuacji na Gubałówce. Ale teraz położymy temu kres. Postanowiliśmy, że czas na drastyczne decyzje. Przede wszystkim co można zrobić od razu, to ograniczyć ruch samochodów, jaki tam jest. Auta dostawcze będą mogły wjeżdżać jedynie do godziny 11, a wszyscy turyści, którzy mimo zakazu zdecydują się jechać drogą będą surowo karani.

Ale to nie samochody najbardziej denerwują turystów.

– Tam ciężko przejść, a co dopiero przejechać saniami. Tyle jest tych bud – rozkłada ręce Adam Nowak, turysta z Krakowa. – Kto zezwolił na postawienie wszystkich tych kramów z wrzaskliwą muzyką?

Władze miasta zapewniają jednak, że to nie one są winne takiej sytuacji. – Plan zagospodarowania jest dla Gubałówki zatwierdzony – przypomina Majcher. – Tam ma być deptak z widokiem na Tatry i nasze miasto. Wszystkie budy, które stoją po południowej stronie drogi są nielegalne.

Właściciele straganów odpierają te zarzuty i mówią, że każdy chce zarobić. – Z czegoś trzeba żyć – mówi pan Stanisław z jednego ze straganów. – Jak burmistrz odda mi swoją pensję to mogę siedzieć w domu i bud nie będzie.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/30