Ryczące maszyny wątpliwą atrakcją
03.02.2009
– Byłem zaskoczony natężeniem hałasu na Krupówkach! – mówi Grzegorz Jaśko, turysta z Chrzanowa. – Z jednej strony ryczące głośniki, z drugiej strony różnego rodzaju maszyny i automaty do gier, które także wydają ogłuszające dźwięki. Albo maszyna, gdzie można sobie zrobić pocztówkę z własnym zdjęciem. Ta z kolei non stop i to monotonnym głosem zaprasza klientów. Obok głośny automat, gdzie można sprawdzić siłę swoich rąk. Zamiast więc spokoju na Krupówkach słychać tylko jeden wielki wrzask i hałas. A trochę ciszy z pewnością wszystkim nie zaszkodzi.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/03

