Zakopane — portal z-ne.pl

Bezpieczny, ale nielegalny postój

05.02.2009

Bezpieczny, ale nielegalny postój

Wysyłają ich tam właściciele pensjonatów położonych niedaleko od urzędu. Skoro u siebie nie mają miejsc parkingowych, radzą, aby przyjezdni auta zostawiali pod urzędem. Wiadomo, że w Zakopanem od lat brakuje miejsc parkingowych. I to nie tylko w centrum miasta, ale i przy samych pensjonatach. Stąd prawdziwą plagą są auta zaparkowane w miejscach niedozwolonych. Teraz, jak się okazuje, mimo zakazu wjazdu, auta parkują nawet za budynkiem zakopiańskiego magistratu.

– Zauważyliśmy samochody na obcych rejestracjach – mówi Wiesław Lenard, komendant Straży Miejskiej w Zakopanem. – Udało się nam zatrzymać jednego delikwenta jak wsiadał do samochodu. Przyznał się, że na ten parking skierował go nikt inny jak właśnie właściciel pensjonatu, twierdząc, że można tam za darmo i bezpiecznie zostawić auto. Oniemiałem, bo ludzka bezczelność przekracza już wszelkie granice.

Straż miejska, gdzie tylko może informuje turystów, że skierowanie na parking przy urzędzie miasta przez właściciela pensjonatu nie uchroni ich przed mandatem. Pytani przez nas turyści dlaczego parkuję w niedozwolonym miejscu zazwyczaj rozkładają ręce, podkreślają, że poza tym parkingiem nigdzie niema miejsca. Zapewniają też, że podjechali tylko na chwilę, by coś szybko załatwić. Niektórzy nawet mówią, że są petentami zakopiańskiego magistratu, chociaż wcale do urzędu nie wchodzą.

Straż miejska zapowiada, że zajmie się także osobami, które doradzają turystom korzystanie z parkingu przy urzędzie.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/05