Pedofil na wolności?
12.02.2009
– Mężczyzna zaczepił dziecko, złapał za ubranie i próbował wciągnąć je do samochodu zaparkowanego w pobliżu – relacjonuje Zbigniew Lis, prokurator rejonowy w Zakopanem. – Jednak dziewczynka okazała się na tyle sprawna i obrotna, że zdołała się wyrwać napastnikowi. Na szczęście też dla niej na ulicy pojawiła się dorosła osoba, która spłoszyła sprawcę.
– Dziewczynka dokładnie opisała mężczyznę, który na nią napadł, bo znała go ze swego otoczenia. Opisała także jego samochód – mówi prokurator Lis.
O przestępstwie zawiadomili policję rodzice dziecka. – W wyniku przesłuchania świadków i pokrzywdzonej oraz przeprowadzonego śledztwa udało się nam szybko wytypować i ustalić podejrzanego. Jest nim mieszkaniec Zakopanego, w wieku 35-40 lat – wyjaśnia Augustyn Kubowicz, zastępca komendanta KPP Zakopane.
Wytypowanie napastnika i zatrzymanie go nastąpiło w piątek 6 lutego, 3 dni po zdarzeniu.– Postawiliśmy mu dwa zarzuty: usiłowania gwałtu i pozbawienia wolności, za co grozi mu nawet do 12 lat więzienia – mówi Lis.
Prokuratura wystąpiła też do sądu o tymczasowe aresztowanie, ale ten odrzucił jej wniosek. – Nie było wystarczających dowodów, że doszło do próby gwałtu. Nie było więc konieczności aresztowania tego człowieka – tłumaczy Marek Marchalewicz, wiceprezes Sądu Rejonowego w Zakopanem.
Wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mężczyzna już kilka lat temu też usiłował zgwałcić nieletnią. Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu.
H. Kraczyńska, Ł. Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/12
