Zakopane — portal z-ne.pl

Nad jazzową wiosną powiało chłodem

14.02.2009

Nad jazzową wiosną powiało chłodem

W tym roku byłaby to już szósta edycja Zakopiańskiej Wiosny Jazzowej. Impreza ta odbywa się w ramach United Europe Jazz Festival, który zorganizowano – na pamiątkę wstąpienia państw Grupy Wyszehradzkiej do Unii Europejskiej – w 4 miastach: Salgatorjan na Węgrzech, Hradec Kralove w Czechach, Bańska Bystricana Słowacji oraz w Zakopanem. Pomysłodawcą Zakopiańskiej Wiosny był Teofil Lisiecki, właściciel krakowskiej agencji koncertowej JBBO. Ale od pierwszej edycji głównym organizatorem było Biuro Promocji Zakopanego.

– Agencja JBBO była naszym zleceniobiorcą i współorganizatorem – przypomniał Andrzej Kawecki, dyrektor Biura Promocji. Dodał, że ubiegłoroczny festiwal był dobrze zorganizowany. Jednak po nim pojawiły się rozdźwięki. Konflikt na dobre zaczął się na spotkaniu roboczym w Salgatorjan, gdzie nie pojawił się dyrektor Kawecki, a Lisiecki podpisał – mimo obecności wiceburmistrza Jana Gąsienicy Walczaka – porozumienie w sprawie ubiegania się o środki unijne na festiwal. Do dziś Biuro Promocji nie dostało tego dokumentu, ani też programu imprezy.

Konflikt pogłębiło też stanowisko Kaweckiego, że festiwal jest za długi, za drogi i termin powinien być przesunięty z długiego na trzeci weekend maja. Ponieważ Lisiecki i Biuro Promocji mają równorzędne prawa do nazwy imprezy i nie mogą jej używać samodzielnie, Kawecki postanowił zorganizować „własny” festiwal – Wiosnę Jazzową Zakopane 2009 w dniach 14-17 maja.

Teofil Lisiecki, który pojawił się na posiedzeniu komisji kultury, uważa, że Biuro Promocji chce przywłaszczyć jego pomysł i że jest pomijany – choć podpisał porozumienie o współpracy – przy organizacji Wiosny.

– Własne środki angażowałem, bo to jest moje dziecko. Teraz ktoś mi to dziecko chce zabrać! – stwierdził.

Mimo że radni na wszelkie sposoby próbowali znaleźć jakieś rozwiązanie, to jednak na razie nie ma większych szans na porozumienie.

– Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz – zacytował stare przysłowie wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak.

– Niedotrzymanie umowy nie nastąpiło ze strony dyrektora Andrzeja Kaweckiego! Jeżeli ktoś nie chce z nami współpracować, to my sami zorganizujemy festiwal, tak aby się odbył, bo zależy nam na takiej imprezie.

Biuro Promocji już rozpoczęło przygotowania do swojego festiwalu, podpisało porozumienia o współpracy, m.in. z Muzyczną Owczarnią w Jaworkach, zaprosiło znanych jazzmenów, m.in. Nigela Kennedy’ego. Zaproponowało też, by festiwal zaczął się 3 maja od Wiosny Lisieckiego, a skończył 17 maja Wiosną Kaweckiego. Z kolei radny Jerzy Zacharko postawił wniosek, by – jeżeli strony się nie dogadają – odebrać festiwal i 200 tys. zł Biuru Promocji, a przyznać jego organizację wydziałowi kultury.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/14