Fiakrzy znowu radzą
18.02.2009
– Do końca tego miesiąca Związek Podhalan obiecał opracować regulamin, który będzie obowiązywał fiakrów. Sami fiakrzy mają też wskazać miejsca, gdzie chcieliby mieć postoje, oczywiście po uzgodnieniu z gminą – mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. Na spotkaniu ma też zostać określona liczba fiakrów, z czym może być problem. Do Zakopanego bowiem bardzo często przyjeżdżają kuligi z ościennych gmin. I tak naprawdę nikt w mieście nie jest wstanie powiedzieć, ilu w Zakopanem mamy fiakrów. A ci, według regulaminu, będą musieli zarejestrować się, mieć numer ewidencyjny, odpowiedni wiek, umiejętności i doświadczenie, muszą się też zgłaszać na przeglądy techniczne dorożek.
Ciągle pozostaje do rozwiązania sprawa tras dla góralskich pojazdów. Fiakrzy skarżą się, że nie ma dla nich miejsca na zakopiańskich drogach. Od lat – jak twierdzi Henryk Krzeptowski-Bohac, były prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan – tylko mówi się o udostępnieniu dla kuligów i fiakrów drogi pod Reglami, ale tak naprawdę to brakuje dobrej woli, żeby tę sprawę załatwić.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/18
