Zakopane — portal z-ne.pl

Fiakrzy teraz boją się, że może dojść do linczu

19.02.2009

Fiakrzy teraz boją się, że może dojść do linczu

Policja natomiast zastanawia się nad zlikwidowaniem postoju dorożek na Krupówkach, który istnieje tam od niepamiętnych czasów. Z kolei burmistrzowie zamierzają wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenie OC dla woźniców. A wśród turystów zapanowała psychoza. Fiakrzy boją się, że przy następnym wypadku może dojść nawet do linczu na woźnicy...

Do ostatniego wypadku z udziałem konia doszło we wtorek wieczorem. Matka, która ciągnęła na sankach 3-letnie dziecko, z niewiadomych przyczyn znalazła się pod góralskimi saniami. Na filmie nagranym przez przypadkowego przechodnia, umieszczonym na stronie internetowej „Tygodnika Podhalańskiego” – widać, jak nagle wprost spod płóz wydostaje się na czworakach przestraszone dziecko, ludzie krzyczą, a woźnica próbuje zapanować nad spłoszonym koniem.

– Badamy przyczyny wypadku – mówi Jakub Rogoziński, naczelnik sekcji ruchu drogowego KPP Zakopane. – Najprawdopodobniej koń się spłoszył, bo wystraszył go hałas z megafonów. Woźnica był trzeźwy.

Na szczęście nie doszło do tragedii, bo dziecku nic poważnego się nie stało. Woźnica zdołał też opanować przestraszone zwierzę, bo gdyby wpadło w tłum spacerowiczów, mógłby się powtórzyć scenariusz z Gubałówki.

Wypadek na Krupówkach jest już piątym zdarzeniem, gdy spłoszony koń zagraża przechodniom. – Gubałówka, Murzasichle, Bukowina, ulica Żeromskiego w Zakopanem i teraz Krupówki!

Czy musi wreszcie dojść do tragedii, żeby coś zrobić? Co zostało zrobione od czasu wypadku na Gubałówce – pyta Rogoziński. – Związek Podhalan mówi, że opracuje regulamin dla fiakrów. A co taki regulamin pomoże, który mówi tylko, jaką cuchę ma nosić woźnica? Jak zwykle zabieramy się do sprawy od tyłu!

Policja wystąpiła wczoraj do burmistrzów Zakopanego oraz do starosty tatrzańskiego z oficjalnym pismem, czy postój na Krupówkach jest zasadny. Sekcja ruchu drogowego proponuje woźnicom przeszkolenie w zakresie poruszania się po drogach i znajomości przepisów oraz odpowiedniego wyposażenia dorożek, np. w światła. Z kolei wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik chce wprowadzić – dla dobra samych fiakrów – obowiązkowe ubezpieczenia OC.

– Obejrzałem film i według mnie woźnica jechał prawidłowo – mówi Solik. – Turyści powinni pamiętać, że Krupówki nie są deptakiem, a ciągiem pieszo-jezdnym! Marcin Zubek, prezes zakopiańskiego Oddziału Związku Podhalan twierdzi, że w Krakowie dochodzi do 9-12 wypadków rocznie z udziałem koni.

– Człowiek się przestraszy, a co dopiero koń! Jakiś pechowy rok! – zaznacza Marcin Zubek ze Związku Podhalan. – To wszystko przez was, bo piszecie, gadacie na całą Polskę – klęli wczoraj na media fiakrzy z Krupówek.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/19