Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopane ginie w hałdach śniegu

05.03.2009

Zakopane ginie w hałdach śniegu

Pracownicy zakopiańskiej spółki Tesko, która zajmuje się właśnie usuwaniem śniegu z miasta, w ubiegłym miesiącu dwoili się i troili, żeby wywieźć nagromadzone hałdy.

– W lutym napadało prawie trzy razy więcej białego puchu niż normalnie. Zaskoczyła nas taka ilość! – mówi Wojciech Staszel, prezes komunalnej spółki Tesko. – Jakie ilości śniegu były, najlepiej pokazuje nocna akcja – tuż po tych intensywnych opadach – jaką przeprowadziliśmy na Krupówkach. Jak mówi szef Tesko, dwie brygady czterema wielkimi, 6-tonowymi samochodami od godz. 20 do 6 rano wywoziły śnieg z zakopiańskiego deptaka i zdołały usunąć go jedynie na odcinku od przejścia podziemnego do McDonald’s. – Więcej nie byli w stanie! – podkreśla prezes.

Do tej pory takich akcji usuwania śniegu z Krupówek było sześć.

– A wywoziliśmy śnieg z całego miasta, nie tylko z Krupówek – zaznacza Staszel. – Choć oczywiście, deptak jest miejscem newralgicznym, o który dbamy szczególnie. Śnieg z ulic i chodników wywożony jest na składowisko przy ul. Szkolnej, które niestety, zaczyna „pękać w szwach”. Już teraz nagromadzone tam hałdy sięgają niemal czterech metrów. Innego miejsca na składowanie go nie ma w mieście.

– Owszem, kiedyś był on wywożony na Rówień Krupową, ale pozostawał po tych hałdach bałagan niemal do lata – wyjaśnia Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego.

Jak mówi prezes Wojciech Staszel, na razie zagrożenia jeszcze nie ma, ale jak przyjdzie znowu zima i opady, to Tesko może mieć problem z miejscem na składowanie śniegu. Plac przy ulicy Szkolnej jest już pełen, choć pracownicy komunalni śmieją się, że mogą jeszcze układać zwały śniegu do góry.

Meteorolodzy, niestety, zapowiadają, że po halnym, który wczoraj nawiedził Podtatrze, mogą przyjść opady śniegu, nawet intensywne.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/05